Baranek Lyrics by Kult
All Kult Lyricsperformed by : Kult
language : polish
added on : July 23, 2010
modified on : July 23, 2010
Baranek
Ech ci ludzie, to brudne winie,Co napletli o mojej dziewczynie,
Jakie bzdury o jej naogach,
No to po prostu lito i trwoga.
Tak to bywa gdy kto zazdroci,
Kiedy brak mu wasnej mioci,
Plotki podzi, mnie nie zaszkodzi adne obce zo
Na mj sposb widzie j...
Na gowie kwietny ma wianek,
W rku zielony badylek,
A przed ni biey baranek,
A nad ni lata motylek
Krzywd robi mojej panience,
Oplu chc j, podli zboczecy.
Utopi chc j w morzu zawici,
Paranoicy, podli sadyci,
Utaplani w brudnej rozpucie,
A na gbach faszywy umiech,
Byle zagna do swego bagna, ale wara wam!
Ja j przecie lepiej znam...
Na gowie kwietny ma wianek,
W rku zielony badylek,
A przed ni biey baranek,
A nad ni lata motylek
Znw widzieli j z jakim chopem,
Znw pojechaa do Saint Tropez,
Znw mczya si, Boe drogi,
Znw na jachtach mya podogi.
Tylko czemu rce ma biae?
Chciaem zapyta - zapomniaem,
Ciao konic skina doni, wspara skro o skro
Znw zapadem w ni jak w to...
Na gowie kwietny ma wianek,
W rku zielony badylek,
A przed ni biey baranek,
A nad ni lata motylek
Ech, dziewczyna piknie si stara,
Kosi pienidz, ma Jaguara,
Trudno prac z mioci zgodzi,
Rzadziej moe do mnie przychodzi,
Tylko pyta kryjc rumieniec,
Czemu patrz jak potpieniec?
Czemu zgrzytam, kiedy si pyta - czy ma adny biust?
Czemu tocz pian z ust?...
Na gowie kwietny ma wianek,
W rku zielony badylek,
A przed ni biey baranek,
A nad ni lata motylek!